Niebezpieczne konfrontacje pomiedzy teistami i ateistami
 
Ludwik Kowalski, PhD, Prof-zw. na emeryturze
 
Niniejsze tlumaczenie tekstu angielskiego (*), dokonane przy pomocy tlumacza maszynowego (Google), zostalo tu nieco streszczone i poprawione.

===================


Jak uniknac jalowych zatargow (1) miedzy teistami i ateistami ? Chce zajac sie tym problemem bez uzywania slowa "religia". Aby dyskutowac religie, trzeba by bylo omówic róznice miedzy religiami, polityczne wykorzystywania teizmu i ateizmu, i wiele innych powaznych tematow. Ci, którzy promuja je sa zazwyczaj ani naukowcami, ani teologami. W "Zblizenie nauki i religii: Dlaczego to musi byc zrobione", Robert John Russell mówi, ze droga do swiata bez agresywnych starc jest we wspólpracy teologów i naukowców (2). Ja raczej sie z tym nie zgadzam. Wspólpraca moze rozwinac sie w odleglej przyszlosci; narazie potrzebne sa osobne dyskusje.
 
Pierwszym krokiem do wzajemnego szacunku pomiedzy teistami i ateistami powinno byc uznanie podstawowegu faktu; wiekszosc ludzi zyje w dwóch swiatach: materialnym i duchowym. Metody uzasadnienia roszczen teologicznych bardzo sie róznia od metod uzywanych przez naukowców. Bóg nie jest istota materialna; eksperymenty naukowe nie sa odpowiednia droga do szukania dowodow jego istnienia. To samo odnosi sie do prób obalenia twierdzen naukowych, takich jak wiek ziemi, na podstawie niezgodnosci ze swietymi ksegami.
 
Teologia podobna jest trache do matematyki, nie do nauki. Dowody matematyczne zaczynaja sie od aksjomatów (poczatkowo przyjetych stwierdzen) i sprowadzaja sie do logicznych razwazan. Tylko znalezienie bledu logicznego moze sie stac powodem do odrzucenia twierdzenia matematycznego. Axiomatow sie nie udowadnia. Roszczenia naukowe, z drugiej strony, sa uzasadnione na podstawie faktow doswiadczalnych a nie na podstawie czystej logiki. Dla naukowcow matymatyka jest zwykle konieczna ale nie dostateczna. Roszczenia naukowe nigdy nie sa traktowane jako "niezmienna prawda."  Naukowcy wiedza ze nawet jedna niezgodnosc z danymi doswiadczalnymi moze doprowadzic do koniecznosci odrzucenia przyjetej teorii. Roznice w metodach uzasadnien roszczen, przyjetych przez naukowcow i teologow, so dostatecznym powodem do separacji zamiast wspólpracy.
 
Separacja pozwoli teistom i ateistom przemyslec i zmienic, w miare potrzeby, podstawowe idee i metodologie. Zanim to nastapi naukowcy nie powinni uczestniczyc w debatach na temat swiata duchowego, chyba ze zdarzy sie ze sa oni takze teologami. Podobnie teologowie nie powinni uczestniczyc w debatach na temat swiata materialnego, chyba ze zdarzy sie ze sa oni równiez naukowcami. Dyskusje dotyczace sposobów wyeliminowania istniejacych konfliktów moga potrwac dziesieciolecia, jezli nie wieki.

Jestem naukowcem, a nie teologiem (3). Jako student w Polsce od 1949 do 1957, bylem agresywnym ateista, a nastepnie zostalem sie czlonkiem partii komunistycznej. Teraz jestem teista, wierze w Boga i chdze do synagogi. ... Swoj rozwoj opisuje w zyciorysie Internetowym (4). Pisanie go bylo moralnym obowiazkiem, wobec rodziców, wobec milionów innych ofiar stalinizmu, i wobec Polski. Ludze ci nie zyja ale bylem z nimi gdy pisalem. Co moze byc lepszym potwierdzeniem ze wielu z nas czesto przebywa w dwóch róznych swiatach, materialnym i duchowym?
 
Powiedzenie ze teizm i nauka to dwa "nie pokrywajace sie magisteria" zostalo sformulowane przez S. J. Goulda (5). Nieformalna wspólpraca miedzy dwoma obozami zawsze bedzie istniec, wielu naukowców jest równiez teologami a wielu teologów jest takze naukowcami. Tacy ludzie z pewnoscia bede wiedziec jakie metody uzasadnienia roszczen sa wlasciwe w kazdej dziedzinie.
 
Swiete ksegi, jak juz wspominalem, zawieraja przestarzale wypowiedzi o swiecie materialnym. Takie wypowiedzi wynikaja z blednych przekonan naszych dalekich przodków, tych co zyli gdy wiara i nauka nie byly jeszcze odrebnymi dyscyplinami. Opowiesc o stworzeniu, swiata w ciagu jednego tygodnia, na przyklad, nie jest juz przyjmowana doslownie, nawet przez wielu teologów. Formalne jednoznaczne uznanie tego, na przyklad, przez Papieska Akademie Nauk w Watykanie, byloby niezwykle waznym krokiem w kierunku wyeliminowania jalowych konfliktow.
 
Cytaty

*) L. Kowalski, Futile Confrontations Between Theists and Atheists http://pages.csam.montclair.edu/~kowalski/theo/atheist.html

(1) Internatowo zebrane komentarze (po angielsku)
http://pages.csam.montclair.edu/~kowalski/theo/atheist.html

(2) Robert John Russel, “Bridging Science and Religion: Why it Must be Done”
http://http://www.ctns.org/about_history.html

(3) L. Kowalski Lista publicji naukowych i pedagogicznych:
http://csam.montclair.edu/~kowalski/LK_publications.html

(4) L. Kowalski, “Pamietnik-bylego-komunisty”
http://ludkow.info/byt"

(5) S. J. Gould, (1997). "Nonoverlapping Magisteria." Natural History 106 (March):16-22.
http://www.stephenjaygould.org/library/gould_noma.html